INTERIA.PL - Portal internetowy

Ściąga

    INTERIA.PL   > Nauka i zabawa   Matura 2015     ściąga     matura     studia  
  
Szukaj

Bryk to Cię wciąga Twoja ściąga   pisz do nas
#bl
#bl
#bl
#bl
#bl
Ankieta
Ściąganie...
Jest nieuczciwe, ale czasem tak robię
To najlepszy sposób na uczenie się
A kto nigdy nie ściągał?
Wymaga sprytu i odwagi
Nie wiem, nie ściągam
głosuj >>
 ENCYKLOPEDIA
 KATALOG
   - polski
   - zagraniczny
 MELOMAN
"A pamięć przestrzeloną dźwigamy już my" E. LIPSKA - piętno wojny na psychice ofiar i świadków faszyzmu.

Ewa Lipska to poetka urodzona kilka miesięcy po zakończeniu wojny.


O jej poezji krytycy mówią, że cechuje ją krytycyzm wobec współczesnego świata, a uwagę skupia poetka na wrażliwości jednostki uwikłanej w losy pokolenia - w jego codzienną teraźniejszość
i historię. Takie informacje na temat Lipskiej znajdziemy niemal w każdej jej notce biograficznej. Nie dziwi zatem fakt, że jest ona autorką powyższego cytatu. "Przestrzelona pamięć" - jaka ona jest ? To pamięć uszkodzona, pamięć naznaczona piętnem. Piętno to jest śladem użycia broni. Ci, wobec których zastosowano gwałt, już nie żyją, działania wojenne zostały zakończone. Nastał czas pokoju, radości. Jednak nie dla wszystkich. Zostali świadkowie tragicznych wydarzeń, przeżyły ofiary hitleryzmu. Nadszedł czas nowego, powojennego pokolenia. Jednakże tak wrażliwe jednostki jak Ewa Lipska wciąż dostrzegają ogrom krzywd wyrządzonych przez faszyzm i mimo, że nie są naznaczeni bezpośrednio wojną, pamięć o niej jest tak świeża, wspomnienia innych tak żywe i przejmujące, iż co wrażliwsze jednostki ciężar tych doznań - doznań ofiar i świadków biorą też na swoje barki.
Od wielu lat znany jest pogląd głoszący, że ofiary wojny trudno dokładnie zliczyć, gdyż jeszcze po zakończeniu działań wojennych przez długi czas zbiera ona swoje krwawe plony. Chodzi o tych, którzy przeżyli, ale zapłacili za to okaleczeniem psychicznym. Wielu z nich już nigdy nie potrafiło się otrząsnąć z koszmaru, który stał się ich doznaniem. Tematem tym zajmują się nie tylko lekarze, psychologowie, historycy. Jest on bliski ludziom pióra. Wśród tych ostatnich wyróżniamy grupę twórców, którzy wspominają przeżyte chwile i w ten sposób dzielą się z czytelnikami swoimi doświadczeniami. Często utwory ich traktujemy jako ostrzeżenie przed podobnymi wydarzeniami w przyszłości.
Jednym z tych, którzy przeżyli, jest Tadeusz Borowski, autor słynnych opowiadań. Stworzył on m.in. postać Voraibertera Tadka - człowieka, którego psychikę ukształtowały warunki obozu koncentracyjnego. Aby przetrwać bohater przyjmuje swoisty sposób myślenia i postępowania. Z ofiary staje się cwaniakiem i cynikiem. Na jego przykładzie autor ukazuje nam, jak niszcząca i destrukcyjna była atmosfera obozów pracy. W innym opowiadaniu - "Pożegnanie z Marią" kreuje Borowski postać, która uległa tzw. złagrowaniu. Przerażające jest opowiadanie "Proszę państwa do gazu", w którym autor opisuje koleje losów jednego z przykładowych transportów więźniów przybyłych do Auschwitz. W opowiadaniach "Dzień na Harmenzach" autor zawiera dramatyczne słowa wypowiedziane przez Żyda Beckera: "Głód jest wtedy prawdziwy, gdy człowiek patrzy na drugiego człowieka jako na obiekt do zjedzenia". W dalszej części tego tekstu znajdziemy opis przepięknego domku z białymi firaneczkami i gankiem, na którym bawi się mała dziewczynka. To córka unterscharführera, gospodarza w Hermence. To jego dom. W zderzeniu z tym obrazem jeszcze tragiczniej brzmią opisy z życia więźniów. Borowski w swoich opowiadaniach pisze też o ciężkiej pracy więźniów, wykorzystywaniu ich sił fizycznych. Kiedy byli zbyt wycieńczeni, po prostu umierali lub w wyniku selekcji kierowano ich do komory gazowej. Wspomina też niewolnicze transporty ludzi, kierowanych wprost do komór gazowych. Temat ten porusza w opowiadaniu "Ludzie, którzy szli".


O pobycie w sowieckim łagrze pisał natomiast Gustaw Herling-Grudziński w autobiograficznej powieści zatytułowanej "Inny świat". Autor opowiada o latach spędzonych w łagrze w Jercewie. Przedstawia świat odgrodzony drutami od świata normalnego. Ludzie znaleźli się w tym innym świecie nie z własnej woli. Zadecydowała wola innych, często na podstawie donosu. Życie w łagrze było oparte na bezustannym strachu i bólu. Zmuszało też ludzi do sprawdzianu własnego hartu ducha, siły charakteru, wierności wyznawanym zasadom. W momencie, gdy zmienione zostają warunki i odwracają hierarchię wartości, w człowieku rodzą się najgorsze instynkty. Utwór Herlinga - Grudzińskiego jest dokumentem zbrodni sowieckiej. Zawiera opisy selekcji i niszczenia słabszych fizycznie - chodzi o tzw. klasyfikację ludzi według kotłów, katorżniczej pracy i sponiewierania ciała ludzkiego. Więźniowie łagrów skazani byli na odmrożenia, kurzą ślepotę, wypadanie włosów i zębów. Życie w obozie to życie w cieniu śmierci - wciąż obecnej. Dławi czytelnika historia Marusi, którą Kowalew oddaje "w użytkowanie" innym kolegom. Drastycznym wydaje się los Kostylewa, który w celu uniknięcia przymusowej pracy codziennie wkłada ręce do ognia.
O ludziach. Których psychika "została zarażona wojną" pisali i inny twórcy, niekoniecznie były to wspomnienia oparte na własnych przeżyciach. Nie sposób zapomnieć powieści Jerzego Andrzejewskiego "Popiół i diament", który tworzy bohaterów na tyle młodych, by ich dzieciństwo przypadło na okres wojny. Jego bohaterowie, mimo że żyją, są młodzi wiekiem, zostali ciężko doświadczeni. W swojej powieści Andrzejewski na przykładzie Szrettera wskazuje, że faszyzm zaraził swymi metodami i swym stosunkiem pogardy dla człowieka nawet tych, którzy w okresie wojny walczyli lub byli ofiarami jego najjaskrawszego wcielenia - hitleryzmu. Jurek Szretter z łatwością posłużył się bronią, nie przerażała go śmierć człowieka.
Mówiąc o piętnie wojny na psychice ofiar i świadków faszyzmu nie sposób pominąć "Medalionów" Zofii Nałkowskiej. Jest to przejmujący dokument okrucieństwa II wojny światowej. Przerażający jest fakt, że opisy tragicznych doświadczeń Polaków i Żydów opatrzone są wstrząsającym mottem: "Ludzie ludziom zgotowali ten los".
Opowiadania Nałkowskiej są swoistymi medalionami składanymi na grobach zamęczonych. Autorka celowo zdecydowała się na oszczędność emocjonalną i brak komentarza. Czytelnik pozostawiony sam na sam z relacjonowanym wydarzeniem pełniej dostrzeże jego grozę. A grozę budzi fakt przerabiania ludzi na mydło, mordowanie, czy drastyczne oddzielanie dziecka od matki. O procesie wyrobu mydła z tłuszczu ludzkiego traktuje opowiadanie "Profesor Spanner". Grozę budzi stwierdzenie świadka tych wydarzeń, pomocnika w instytucie anatomicznym, który mówi z dumą w głosie: "Niemcy potrafią zrobić coś z niczego". W innym opowiadaniu - "Przy torze kolejowym" - autorka wspomina kobietę, która uciekła z transportu i leżała ranna przy torach. Ludzie boją się jej pomóc. W końcu znajduje się "odważny" - zabija ranną. Czy to rzeczywiście akt odwagi. Bestialstwem Niemców wobec dzieci poraża opowiadanie "Dorośli i dzieci w Oświęcimiu". Jest to wizja małych dzieci, które wspinają się na palce, by dosięgnąć poprzeczki, granicy "dorosłości". Te, które jej dotkną - przeżyją. Inne "pójdą do gazu". Te wypadki były na porządku dziennym w wojennej rzeczywistości. Ze wzruszeniem i zgrozą czyta się opowiadanie pt. "Dno", w którym dowiadujemy się, że człowiek w chwili straszliwego głodu zdolny jest do ludożerstwa.


LOGA SMS

czy wiesz ?...
Co nowego w bazie ściąg?
Skróter
 •Tematy maturalne
 •Czekamy na Wasze wypracownia
 •Francuskie pytania
 •Gajusz Juliusz Cezar
 •Znaczenie powstania listopadowego
 •Dobre rady
 •Najlepsze sposoby!
 •Sienkiewicz i Żeromski
 •Nowotwory
 •Kryzys w Europie XIV wieku