INTERIA.PL - Portal internetowy

Ściąga

    INTERIA.PL   > Nauka i zabawa   Matura 2015     ściąga     matura     studia  
  
Szukaj

Bryk to Cię wciąga Twoja ściąga   pisz do nas
#bl
#bl
#bl
#bl
#bl
Ankieta
Ściąganie...
Jest nieuczciwe, ale czasem tak robię
To najlepszy sposób na uczenie się
A kto nigdy nie ściągał?
Wymaga sprytu i odwagi
Nie wiem, nie ściągam
głosuj >>
 ENCYKLOPEDIA
 KATALOG
   - polski
   - zagraniczny
 MELOMAN
Czy ludowy system wartości widoczny w "Balladach i romansach", II i IV cz. "Dziadów" Adama Mickiewicza można uznać za aktualny system moralny?

Rok 1822 jest data początkową romantyzmu polskiego, wtedy, bowiem Adam Mickiewicz opublikował pierwszy tom "Poezji" wraz z "Balladami i romansami", a w rok później - II i IV część "Dziadów" w kolejnych tomach. To był manifest świata romantycznej wyobraźni, który został przeciwstawiony oświeceniowemu empiryzmowi i racjonalizmowi. Trwałość epoki oświecenia, która zbudowała nienaruszalne systemy prawne, legła w gruzach. Pojawił się człowiek żyjący w zgodzie z żywiołami kosmosu i poddany prawidłom sprawiedliwości losu.


Wydarzenia opowiedziane w "Balladach" toczą się w konkretnym miejscu, lecz w baśniowym, nieokreślonym czasie. Na ziemiach litewskich, owianych tajemnicą, dzieją się fantastyczne, nieprawdopodobne historie, a sam narrator ze zdziwieniem przygląda się temu, co się wokół niego odbywa.
Bohaterami "Ballad" są ludzie młodzi, reprezentujący uczucie i wiarę, często cierpienie i samotność wśród innych. Mimo że z ludem kojarzono "ciemnotę i zabobon", wierzenie w moc nadprzyrodzoną, i jej sprawiedliwość było bardzo silne. Winowajca zawsze musiał ponieść karę tak dotkliwą, by sam cierpiąc, stanowił ostrzeżenie dla innych. Taki schemat winy i kary widać w balladach "Świtezianka" czy "Lilie", ale i w "Dziadach". W balladach wiarołomcy są surowo karani. Strzelec przysięgał na "piękne potęgi" i "święty księżyca blask", więc kiedy zdradził...
"Bo kto przysięgę naruszy,
Ać, biada jemu, za życia biada!
I biada jego złej duszy"
Świtezianka wymierzyła mu sprawiedliwość zamieniając go w modrzew.
Mężobójczyni w "Liliach" toczy beznadziejna walkę z ciążącym nad nią losem i ściąga na siebie katastrofę. Bracia zabitego, zamiast ukarać jego żonę, zakochują się w niej. Przekonanie, że "nie ma zbrodni bez kary", prowadzi do wymierzenia sprawiedliwości prze świat pozaziemski. Są to kary surowe, może zbyt surowe, lecz lud z mądrą pokorą przyjmuje je jako pochodzące od czegoś, co przerasta go swą potęgą i niepojętością.
Ludowe święto Dziadów i kościelne Zaduszki są tymi szczególnymi dniami, kiedy wzajemnie przenikają się dwa światy: ziemski i pozaziemski. To dzień kontaktu z tymi, co już odeszli, dzień poświęcony wspomnieniom. Mimo że akcja dramatu Mickiewicza toczy się na cmentarzu, gdzie panuje nastrój grozy, nie widać żadnych okropności. Śmierć została oswojona i pojawiają się zjawy trojakiego ciężaru, co pozwala uwierzyć, że duchowość oraz zdolność do cierpienia i miłości posiadają nie tylko żywi, ale i ci, których uważamy za zmarłych. Pojawiają się, więc widma reprezentujące przewinienia o różnym ciężarze gatunkowym. Najsurowiej zostaje osądzone widmo złego Pana, który jest najsilniej związany z realnością życia wiejskiego. Gromada wieśniaków nie jest jednak mściwa, chciałaby mu pomóc, gdyby pomoc dla potępienia była możliwa. Dwie pozostałe zjawy mają inny charakter, a nauka płynąca z ich obecności mówi, że nie wystarczy żyć bezgrzesznie i mieć sumienie wolne od cudzej krzywdy, trzeba także podejmować ciężar obowiązków, pracować i cierpieć. Kto podczas swego życia nie zazna ciężaru ludzkiej doli, zasługuje na karę, zgodnie z kodeksem surowej moralności chłopskiej. Żyć bez cierpienia jak Dzieci i żyć bez miłości jak Dziewczyna, to łamać nakaz solidarności ludzkiej.
Sprawiedliwość świata niewidzialnego, mądrość i pokora ludu wobec tegoż świata mogą uczyć nas, jak przyjmować zjawiska przerastające swą potęgą i niepojętością to, co jest poznawalne. Jak wspólnie z duchami osądzić wszystko, co ludzkie: dobro i zło, cierpienie, rozpacz, miłość, zbrodnię i samotność.
Miłość romantyczna rozumiana była inaczej, niż pojmujemy dziś to uczucie. Otwierała przed człowiekiem świat wewnętrzny, pozbawiając go wszelkiego fałszu i zakłamania. Ujawniała świat namiętności, boleśnie uświadamiając człowiekowi jego skazanie na cierpienie. Miłość czyniła człowieka wolnym, podnosiła jego indywidualizm do rangi cnoty, skłaniała także do buntu, bywała, bowiem najczęściej nieszczęśliwa. Jednak miłość bywa siłą niszczącą i może prowadzić do samobójstwa tak jak w IV cz. "Dziadów", gdzie Gustaw się zawiódł na własnym uczuciu i pogrąża się w rozpaczy. Prawdą jest, iż rzeczywistość okazuje się wroga, a perspektywa egzystencji bez ukochanej kobiety, pusta i jałowa.
Czy ludowy system wartości można uznać za aktualny system moralny? Myślę, że tak. Te wszystkie motywy i problemy, które przedstawiłam powyżej są ponad czasowe. Do dziś dzień borykamy się z podobnymi problemami, staramy się im zapobiec. Zło staramy się jak najwłaściwiej ukarać. Walczymy o dobro, choć ponosimy klęski. Kochamy, choć jesteśmy pozbawiani tego uczucia. Mickiewicz zaprezentował jak można ominąć, walczyć, zapobiegać takim zdarzeniom. Jest to dla nas nauka a zarazem przestroga.

autor: Kasia Trepczyńska


LOGA SMS

czy wiesz ?...
Co nowego w bazie ściąg?
Skróter
 •Tematy maturalne
 •Czekamy na Wasze wypracownia
 •Francuskie pytania
 •Gajusz Juliusz Cezar
 •Znaczenie powstania listopadowego
 •Dobre rady
 •Najlepsze sposoby!
 •Sienkiewicz i Żeromski
 •Nowotwory
 •Kryzys w Europie XIV wieku